Kidawa-Błońska. Kandydatka nie na czas epidemii

Kidawa-Błońska. Kandydatka nie na czas epidemii

Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska / Źródło: X-news
Prezydent Andrzej Duda miałby zapewnioną reelekcję, gdyby wybory prezydenckie odbyły się w miniony weekend. Co więcej, wyścig do Pałacu Prezydenckiego zakończyłyby się już w pierwszej turze.

Te wyniki sondażu IBRIS dla portalu onet.pl pokazują zarazem, że frekwencja wyborcza w okresie trwania epidemii byłaby bardzo niska, bo chęć udziału głosowaniu zadeklarowało niecałe 37 proc. ankietowanych. A znawcy systemów wyborczych wiedzą, że frekwencja rzeczywista jest zawsze sporo niższa od deklarowanej. Zatem ewentualny wybór nie odzwierciedlałby przekonań większości społeczeństwa.

Mimo to jest w tym sondażu pewna ciekawostka – otóż Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat PSL na prezydenta, zepchnął z drugiego miejsca kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską. Przy czym to nie Kosiniak-Kamysz tak niesamowicie poprawiał swój wynik, tylko poparcie dla Kidawy Błońskiej spadło na łeb na szyję. O ile on cieszy się poparciem 12.6 proc. obywateli, o tyle na nią chciałoby zagłosować zaledwie 11.4 proc. respondentów, a warto przypomnieć, że w kampanię prezydencką kandydatka KO wchodziła z ponad 20-procentowym poparciem.

Słabe wyniki Kidawy-Błońskiej w rankingu prezydenckim korespondują z badaniem zaufania, również zrealizowanym przez IBRiS dla onet.pl. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej w tym rankingu znalazła się na przedostatnim miejscu, wśród kandydatów na prezydenta. Gorzej od niej, pod wglądem zaufania wypadł tylko Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji.

Nie da się ukryć, że kandydatka Koalicji Obywatelskiej zaliczyła w tej kampanii tak wiele mniejszych i większych wpadek (pomylić respiratory z inspiratorami – bezcenne), że trudno się dziwić, iż obywatele ani nie darzą jej zaufaniem, ani raczej nie widzą jej w fotelu prezydenckim.

Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na fakt, że w nadzwyczajnym czasie, gdy na świecie szaleje pandemia, ludziom zmieniają się priorytety, dlatego zaczynają doceniać inne cechy oraz wartości, niż w okresie spokoju i dobrobytu. Ale głównym atutem Kidawy-Błońskiej nie była jej osobowość, dorobek czy jakieś cechy charakteru, tylko fakt, że reprezentuje główne ugrupowanie opozycyjne. Najwyraźniej na trudne czasy to stanowczo za mało.

Źródło: Wprost

piątek, 17 września 2021