Niemcy gromadzą ogromne zapasy tabletek z jodem. Obawiają się sąsiadów

Niemcy gromadzą ogromne zapasy tabletek z jodem. Obawiają się sąsiadów

Elektrownia jądrowa
Elektrownia jądrowa / Źródło: Fotolia / fot. wlad074
Niemiecki Urząd ds. Ochrony przed Promieniowaniem potwierdził, że Niemcy kupiły 190 milionów tabletek z jodem dla swoich obywateli. Takie zabezpieczenie na wypadek katastrofy atomowej może dziwić. W końcu nasz zachodni sąsiad planuje całkowita likwidację swoich elektrowni atomowych.

Dlaczego więc zdecydowano się na taki krok? Zdaniem niemieckich ekspertów, do katastrofy atomowej nie musi dojść na terenie RFN, żeby zagrażała obywatelom tego kraju. Naukowcy uważają, że najgroźniejsze byłyby katastrofy elektrowni atomowych leżących blisko niemieckich granic. Wskazują przy tym na Belgię, Francję, Szwajcarię i Czechy.

Leżące w pobliżu niemieckiej granicy zagraniczne reaktory jeszcze przez długi czas będą czynne. A jak zwracają uwagę Niemcy, elektrownie starzeją się i ich stan się pogarsza. Eksperci zaznaczają, że również w procesie likwidacji ich dotychczasowych elektrowni może dojść do niewielkich wypadków. Wszystkie elektrownie atomowe w Niemczech mają zostać zamknięte do końca 2022 roku.

Japońska lekcja

Jak podkreśla „Deutsche Welle”, Niemcy wyciągnęli lekcję z katastrofy japońskiej Elektrowni Atomowej Fukushima, do której doszło w 2011 roku. Eksperci komisji pod przewodnictwem Wolfganga Muellera dokładnie przeanalizowali skutki takiej katastrofy i wydali zalecenia dla niemieckich władz.

Jeszcze przez wiele dni po awarii może dochodzić do promieniowania, a w przypadku zmiany kierunku wiatru może to dotyczyć większych obszarów niż w przypadku promieniowania trwającego jeden dzień – podkreśla Mueller.

Dlatego postanowiono rozszerzyć obszar zagrożenia wokół elektrowni. „Daleka strefa” zagrożenia w przypadku oddziaływania na ciężarne kobiety oraz dzieci i młodzież do lat 18 objęła cały teren Niemiec. Z tego powodu władze zdecydowały się zwiększyć swoje zapasy.

190 milionów tabletek z jodem kosztowało 8,4 miliona euro. Za ich dystrybucję w razie ewentualnej atomowej katastrofy będą odpowiedzialne władze poszczególnych landów.

Źródło: Deutsche Welle

Cytaty dnia

Lichocka przeprosiła za swój gest. Takie sceny nie powinny mieć miejsca na sali sejmowej, ale bardzo często się zdarzają. Zdarzają się na sali sejmowej bardzo wulgarnie odzywki, również do kobiet, nad czym ubolewam
Adam Bielan w TVN24
Popłynął taki komunikat, że prezydent i rząd z tej samej opcji, to jest dobrze, bo nie ma wojen, nie ma awantur, można wszystko zrobić. Czy ten komunikat będzie głównym przesłaniem kampanii? Zobaczymy. Czy da się na takim komunikacie zbudować takie poparcie, żeby mieć 50+1? Też zobaczymy
Krzysztof Łapiński w Radiu Zet
Opozycja wykorzystuje gest Lichockiej, wykazując się pewną hipokryzją. Stało się to, co się stało, ale jeżeli ktoś moralizuje…Trudno się dziwić, że opozycja nie wykorzystuje takiej szansy, ale argument o 2 mld dla TVP jest mocno demagogiczny
Radosław Fogiel w RMF FM
Uważam, że Andrzej Duda jest erudytą dosłownie. Jemu miód z ust kapie. On ma pyłek kwiatowy na ustach w momencie, gdy zaczyna mówić.
Sławomir Świerzyński w programie "W pełnym świetle" TVP Info

poniedziałek, 17 lutego 2020