Denis Urubko podczas zdobywania Broad Peak napotkał lawinę. Zepchnęła go 100 metrów

Denis Urubko podczas zdobywania Broad Peak napotkał lawinę. Zepchnęła go 100 metrów

Denis Urubko
Denis Urubko / Źródło: Facebook / Denis Urubko Fans
Próba zimowego zdobycia szczytu Broad Peak przez Denisa Urubkę została powstrzymana przez zejście lawiny. Na szczęście himalaista wyszedł z tego bez poważniejszych konsekwencji. O swoim dobrym zdrowiu zapewniał wszystkich na Facebooku.

„Jestem w bazie, nie zdobyłem szczytu, ale przetrwałem pomimo pewnych incydentów” – pisał Urubko do wspinającej się razem z nim Marii Cardell. „Wiatr osiągał 70-80 km/h na szczycie. Lawina zepchnęła mnie 100 metrów, później spadłem 50 metrów z zerwaną poręczówką, szczęśliwie nie do szczeliny. Walczyłem mimo wszystko. Wystarczy!” – dodawał.

Informację o bezpiecznym zejściu Polaka do bazy podawali też sponsorzy wyprawy. W komunikacie przypomniano, że była to ostatnia próba zdobycia Broad Peak (8047) tej zimy przez Urubkę. Ostatecznie udało mu się samotnie wdrapać na wysokość ponad 7000 metrów. Jak podkreślono w wiadomości, przetrwał pomimo obrażeń i spotka się z pozostałymi uczestnikami wyprawy w Premianie.

Co ciekawe, Urubko brał już udział w zakończonej sukcesem zimowej wyprawie na Broad Peak. Zdobywał szczyt wspólnie z Tomaszem Kowalskim, Maciejem Berbeką, Adamem Bieleckim i Arturem Małkiem w marcu 2013 roku. Dwaj pierwsi zginęli wówczas podczas zejścia ze szczytu. Urubko chce jednak wejść na Broad peak jeszcze raz, ponieważ jego zdaniem zima w górach zaczyna się pierwszego grudnia, a kończy ostatniego dnia lutego.

Źródło: Sport.pl

Cytaty dnia

Musimy się w końcu przyznać: Budka jest naszą wtyczką w totalnej. Ujawnił że Kidawa-Błońska jest sympatyczną marionetką, wywołał wojnę PO z PSL i Lewicą, obniżył sondaże opozycji i nadal pajacuje w Sejmie. W nagrodę zostanie prezesem nowej partii PO-Wesoła Frakcja
Ryszard Terlecki
Nie dopuścimy, aby aplikować dzisiaj lekarstwo, które może polskiej gospodarce zaszkodzić gorzej niż choroba. Nie dopuścimy, aby państwo przerzuciło koszty kryzysu na obywateli, pracowników i przedsiębiorców. Lewica nigdy się nie zgodzi, aby w ramach kryzysu rząd zafundował nam terapię szokową. W imieniu klubu Lewicy deklaruję jasno, że nie ma zgody na to, aby ukryć w przepisach obniżenie płac pracowników
Krzysztof Gawkowski w Sejmie

piątek, 27 marca 2020