Znowu politycy grają kosztem najsłabszych

Znowu politycy grają kosztem najsłabszych

Protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, 23 maja 2019
Protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, 23 maja 2019 / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Pieniędzmi z funduszu solidarnościowego PiS sfinansuje obietnice wyborcze.

PiS zapowiedział, że budżet będzie zrównoważony. PiS obiecał, że seniorzy dostaną 13. emerytury. PiS dotrzymuje słowa. Trudno jednak zaplanować dodatkowe wydatki, gdy nie ma dodatkowych pieniędzy, a zadłużać się nie chce. PiS musi więc komuś zabrać, żeby dać innym. Padło na osoby z niepełnosprawnościami. Oczywiście w kategorii „komu zabrać”, a nie „komu dać”.

To zdumiewające, jak tej ekipie politycznej łatwo podejmować niekorzystne decyzje dla osób z niepełnosprawnościami i jak trudno podejmować dobre. Jak regularnie wraca obojętność władzy wobec obywateli o specjalnych potrzebach, zagrożonych w podstawowych dziedzinach życia.

Rodziny, w których jest osoba z niepełnosprawnością nie mogą zdać się na opiekę państwa w takich sprawach, jak niezbędna rehabilitacja, sprzęt, opieka pielęgnacyjna, czy nawet szkoła dla dziecka. Rozmawiałam z rodzicami dzieci, którzy kilka razy w tygodniu jeżdżą po 100 km w jedną stronę na rehabilitacje, bo w ich małych miejscowościach nie ma przychodni, która oferowałaby takie zajęcia. A najbardziej boją się szkoły, bo miejsce dla ich dzieci, sprawnych intelektualnie, ale nieprawnych społecznie, czy fizycznie oferuje tylko miejscowa szkoła specjalna.

Nasze państwo jest wobec wołania tych ludzi o pomoc obojętne. Było wręcz aroganckie i wrogie za pośrednictwem swych przedstawicieli, kiedy opiekunowie osób z niepełnosprawnościami koczowali na korytarzu sejmowym, domagając się dodatków finansowych, które zaproponowano już prawie wszystkim, tylko, nie im. A oni naprawdę tego potrzebują. W końcu udało się, dzięki walce zdeterminowanych rodzin powstał Fundusz Solidarnościowy Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, który miał służyć tym osobom. Teraz posłowie zapanowali dwie zmiany: w nazwie zostaną tylko dwa pierwsze słowa, a pieniądze dostaną emeryci, którym PiS obiecał 13. emerytury.

Ta władza i ta partia już nie raz pokazała, że jak chce to może i nic jej nie powstrzyma. Jednak szczególnie oburzające jest, kiedy robi, co chce kosztem najsłabszych obywateli i to po raz kolejny. Lubi się też w tym kontekście pokazać przy samodzielnych rodzicach, za którymi, sądząc z działań bądź zaniechań, też musi nie przepadać, albo przy uczniach „zreformowanych” szkół. Forsować swoje decyzje, swoje idee, bez względu na dobro obywateli, których dotyczą. Skoro to się opłaca, to czemu nie? Przecież to polityka.

Źródło: Wprost

Cytaty dnia

Lichocka przeprosiła za swój gest. Takie sceny nie powinny mieć miejsca na sali sejmowej, ale bardzo często się zdarzają. Zdarzają się na sali sejmowej bardzo wulgarnie odzywki, również do kobiet, nad czym ubolewam
Adam Bielan w TVN24
Popłynął taki komunikat, że prezydent i rząd z tej samej opcji, to jest dobrze, bo nie ma wojen, nie ma awantur, można wszystko zrobić. Czy ten komunikat będzie głównym przesłaniem kampanii? Zobaczymy. Czy da się na takim komunikacie zbudować takie poparcie, żeby mieć 50+1? Też zobaczymy
Krzysztof Łapiński w Radiu Zet
Opozycja wykorzystuje gest Lichockiej, wykazując się pewną hipokryzją. Stało się to, co się stało, ale jeżeli ktoś moralizuje…Trudno się dziwić, że opozycja nie wykorzystuje takiej szansy, ale argument o 2 mld dla TVP jest mocno demagogiczny
Radosław Fogiel w RMF FM
Uważam, że Andrzej Duda jest erudytą dosłownie. Jemu miód z ust kapie. On ma pyłek kwiatowy na ustach w momencie, gdy zaczyna mówić.
Sławomir Świerzyński w programie "W pełnym świetle" TVP Info

poniedziałek, 17 lutego 2020