Ociepa ostro o komisji ds. Pegasusa: Jedyne, co im pozostało, to sięgnąć po tortury

Ociepa ostro o komisji ds. Pegasusa: Jedyne, co im pozostało, to sięgnąć po tortury

Komisja ds. Pegasusa: Magdalena Sroka, Marcin Bosacki i Witold Zembaczyński
Komisja ds. Pegasusa: Magdalena Sroka, Marcin Bosacki i Witold Zembaczyński Źródło: PAP / Tomasz Gzell
– Chęci posadzenia Ziobry przed komisją są ogromne, ale jak dotąd nie udało się szefostwu komisji wykazać, że gdziekolwiek doszło do złamania prawa. Po żadnym przesłuchaniu nie było takich wniosków końcowych. Na odwrót – wszyscy potwierdzają, że użycie systemów podsłuchujących odbywało się zawsze za zgodą sądu. Dziwię się, że Sroka i jej towarzysze niedoli wciąż tego nie zrozumieli. Widocznie mają ciągotki sadomasochistyczne – mówi „Wprost” Marcin Ociepa, były wiceminister obrony narodowej, poseł PiS.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Sąd Okręgowy w Warszewie zdecydował, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie trafi do aresztu. Zdziwiła pana decyzja sądu?

Marcin Ociepa: Mam dystans do orzecznictwa w Polsce. Faktem jest, że różnie mogło być, bo część sędziów mocno poszła w politykę, bierze udział w manifestacjach, afiszuje się z poglądami w mediach społecznościowych, co jest niezgodne z prawem. Nigdy nie wiemy, czy wyroki będą obiektywne, czy nie.

Za rządów PiS też tak nie było. Jednocześnie przewodnicząca komisji ds. Pegasusa zapowiada odwołanie się od decyzji sądu i zapowiada, że „radość Ziobry jest chwilowa”, bo „przegrana potyczka nie oznacza, że nie dojdzie do przesłuchania”.

Komisja przegrywa potyczkę za potyczką. Ale nie przegrywają z Ziobrą, tylko z logiką i zdrowym rozsądkiem. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że komisja działa nielegalnie, a przecież mamy do czynienia z delikatną materią, bezpieczeństwem Polski.

Ale zdaniem sędziego, który rozpatrywał wniosek komisji o areszt dla Ziobry, komisja działa zgodnie z prawem.

Jeden prawnik uważa tak, inny – ma przeciwny pogląd. Tak jest w każdej demokracji.

To Trybunał Konstytucyjny jest zwieńczeniem ustroju polskich sądów, a ten jasno wypowiedział się na ten temat.

Szefowa komisji ds. Pegasusa uważa, że to „Trybunał Julii Przyłębskiej” zrealizował polityczne zlecenie.

Źródło: Wprost